Jak dobrać zasłony i tekstylia do jadalni, aby stała się niesamowita?

Dlaczego warto na nowo spojrzeć na jadalnię?

Jadalnia w naszych domach to pomijane miejsce, a powinna być oazą resetu – nawet gdy pijesz tylko kawę, byle nie szybką.

Jadalnia jest…jak teatr, dosłownie, który może działać codziennie, nie tylko w święta. Gdy ją oswoisz, przestaniesz jeść w biegu. Zwłaszcza w czasie plagi otyłości, depresji i chorób cywilizacyjnych. Przechodzimy przez tę przestrzeń codziennie, patrząc, czy nie za wiele kurzu się już uzbierało, może z myślą, że znowu trzeba będzie zastawę na 12-20 osób przygotować. Przez wiele miesięcy w roku, jest jakby nieobecna. Nierzadko inwestujemy pokaźne fundusze w duże stoły i meble.
Ja gwarantuję Tobie, że zaczniesz w niej siadać; zatrzymywać się i używać jej z radością, wkomponuje się całkowicie w „żywą tkankę” Twojego domu.
Celebracja zaczyna się od otoczenia. Tak chciałabym, żebyś to zapamiętała, nie lekceważ siebie samej.

Zasłony – najbardziej niedoceniony element jadalni

1. Tworzą ramę dla stołu

Duży stół, ciężki blat, może być surowy. Zasłony dodają miękkości, kontrastu i głębi.
To jak makijaż dla pomieszczenia – jedno podkreśla drugie. Meble w jadalni nabiorą absolutnego uroku, gdy zasłony i tekstylia podkreślą jego design.

2. Budują atmosferę wieczoru

Zamiast pustki okien z każdej strony – zbuduj przyjazną, elegancką przestrzeń.
Ciężkie tkaniny, pół-zaciemniające, w kolorach zgaszonego szmaragdu, głębokiego miodu, antycznego złota – generalnie nasycone kolory, stwarzają klimat, który zatrzymuje czas wspólnego biesiadowania, lub Twojego własnego STOPU w ciągu dnia. Kiedy jemy – emocje są niezwykle przyjemne, pozytywne. Kiedy dzielimy dobre chwile z bliskimi, tym bardziej szukamy przytulności. Przypomnij sobie najlepsze chwile w najlepszych restauracjach? Tam zawsze jest moc tkanin.

3. Zasłony mają ciężar & charakter.

Zapomnij o delikatnych szyfonach, zdecydowanie, nie domkną funkcjonalnej przestrzeni.
Tu rządzi grubsza, masywniejsza, wełna, len na ciężkiej podszewce, może masz tkaniny z historią.
Niczym atelier haute couture, nawet gdy gustujesz w jasnych kolorach, niech wnętrze domyka mięsista zasłona. Czyż sam widok koca nie przywołuje od razu uczucia ciepła? Ps. Były nawet prowadzone takie badania – badano reakcje podprogowe organizmu na zimno i ciepło.

Nie tylko okno. Cała kompozycja tkstylna, którą pomogę Tobie opanować.

Obrus& bieżniki, podkładki tekstylne

Wełniana krata, jak z płaszcza tweedowego. Aksamitny bieżnik. Tkaniny, które aż chce się dotknąć.
Niech obrus będzie jak scenografia – zmienna, dramatyczna, sezonowa. Tyle w skrócie. Moja sugestia: skuś się na grubsze obrusy/serwety, bieżniki, czy tekstylne podkładki na co dzień. Świetnie dociążają przestrzeń i umilają odbiór kubatury jadalni. Możesz tutaj dodać koloru i wzoru, jeżeli lubisz neutralne, gładkie tkaniny zasłon. Te klasyczne, cieńsze obrusy, pozostaw na wyjątkowe okazje, gdzie wymagany jest bardziej formalny wystrój stołu.

Dekoracje stołu

Nie katalogowe kompozycje. Bukiet z jednej odmiany lilii, pęk dzikiego wina w sezonie, białe róże w mosiężnym wazonie.
Punkty emocji, punkty blokowania koloru – nie tylko estetyki. Jeżeli masz różne tekstylia stołowe, tym bardziej możesz kreatywnie poszaleć. W każdym razie „żywizna na stole” jest mile widziana. Sprowokuje także Ciebie, do odwiedzania tej przestrzeni częściej…

Małe mieszkania, duże możliwości

Nawet jeśli jadalnia to tylko stolik w aneksie – potraktuj ją jak osobną scenę. I wydobądź jej urok i ergonomię właśnie za pomocą tkanin. Daj tam mocny kontrapunkt.
Zasłona, która oddziela przestrzeń. Mała lampa z abażurem tekstylnym, rzecz jasna. Obrus.
To wystarczy, by poranna kawa przestała być przypadkiem – a stała się Twoją codzienną małą tradycją


Inspiracje od Velvet Manor:

  • Jadalnia w stylu Biblioteki od R LAURENA (uwaga ten trend za moment będzie miał swój top szczyt): ciemna zieleń, złamana biel, ciężkie zasłony z chwostami i lampa jak z gabinetu – podstawę lampy możesz także udekorować pasmanteryjnym chwostem. Mega doda klasy i ekstrawagancji.
  • Nowoczesna z nutą ekscentryczności: proste meble, ale tekstylia mówiące wszystko – mocna krata (czy jodełka, luźny, przaśny splot. Mogą być w jasnych kolorach – niech będą jednak z charakterem), poduszki przy stole, bukiet – te z marketu, przemieszaj z zielenią naturalną, z ogrodu, parku czy lasu. świetnie działa na wyobraźnię.
  • Mikroapartament, wielki gest: zasłona zamiast pustej (często białej) ściany, jeden bieżnik, jeden świecznik, jeden fotel z duszą – i jadalnia gotowa. Nie bój się kryształu, mocnego szkła, czy gabarytu dodatku.

Twoja jadalnia nie musi czekać na święta, ba, nawet nie powinna..
Może być Twoim azylem codzienności – Twoim i Twojej rodziny. Na tej bazie cementujesz Wasze rodzinne małe tradycje, to daje wiele dobrych, wartościowych rozmów.
Wystarczy zasłona. Tkanina. Intencja. ok, dobra zasłona. Unikamy tandety.
W moim Velvet Manor wierzę, że to tekstylia budują przestrzeń, w której naprawdę chce się być. Tego chcę dla Ciebie, tym mogę się podzielić.

Niech jadalnia przestanie być pomieszczeniem. Życzę Tobie, by stała się sceną każdego dnia. Jedzenie, czas, poukładane myśli. Czy przypuszczałaś, że może stać się momentem na medytację? Chciałabym, żebyś podkreśliła jej rangę, wagę. Przecież nawet mamy modlitwę „chleba naszego powszedniego”, wobec czego – dlaczego masz jeść byle jak?

10 intrygujących wskazówek przy wyborze zasłon do jadalni

(czyli jak nadać przestrzeni smak, rytuał i teatralną ekstrawagancję, którą polubiłam)


1. Zasłony, które wchodzą pierwsze.
Nie są dodatkiem. One zapowiadają atmosferę, zanim jeszcze zapłonie pierwsza świeca.
Wchodzisz – i czujesz, że stół to tylko pretekst. Te zasłony to gest, który nie potrzebuje tłumaczenia.


2. Materiał, który zapamiętuje wieczory.
Niech Twoje tkaniny mają pamięć. Velvet, wełna, jedwab – nie gładkie, nie grzeczne.
Struktury jak obrazy – złożone, sensualne, niepokojąco piękne.


3. Kolor? Nigdy oczywisty.
Zieleń, która mogłaby być szeptem lasu.
Granat z domieszką atramentu snów.
Beż, który zapomniał, czym jest neutralność.
To nie kolory wnętrza – to kolory osobowości.


4. Gęstość, która tłumi świat z zewnątrz.
Zasłony w jadalni to nie są zwykłe zasłonki. To mistrzynie zrobienia całego nastroju.
Majestatyczne, ciężkie, wciągające biesiadników w Twoją opowieść o domu.
Nieprzezroczyste – ale pełne znaczeń.


5. Fałdy? Jak dobrze skrojone haute couture.
Nic przypadkowego. Każde marszczenie jak linia zaplanowana – czy bardzo ułożona, czy też dramatyczna, Ty decydujesz.
Kompozycja. Rytm. Głębokość.
Zasłona nie wisi bezwiednie – ona współgra, łapie ją się kątem oka oceniając całość tej przestrzeni.


6. Obrus? Niech odpowiada zasłonie. Lub jej zaprzecza.
Nie tylko okno dekorujemy.
Stół również. Z wełny, z kraty, kwiatowych wzorów, art deco, z tkaniny z przeszłością.
Obrus jest bazą, uzupełnieniem Twojej koncepcji. Może być niedbały – ale nie byle jaki.


7. Dekor? Z detalem biżuteryjnym. Nigdy dekoracyjnym.
Pasmanteria z charakterem. Chwosty, które wyglądają, jakby przywiezione z Twoich wyjazdów, podróży czy ulubionych miejsc.
Luksus emocjonalny spożywania posiłków. To intencja i kunszt – może połączysz ze swoim ulubionym stylem kulinarnym? Myślę, że to świetny pomysł na zrobienie ukochanej jadalni.


8. Kompozycja kwiatowa? Nie dla koloru – fajności. Dla ociupinki dramaturgii, a niech i tak będzie.
Lilie, dalie, granatowe ostróżki – niech kontrastują z ciężarem zasłon, nawet gałązki, czy kompozycja w wazie.


9. Pies? Obowiązkowy (lub kot).
Zwierzęta– one wiedzą, gdzie jest piękno, i dobra tkanina.
Leżą tam, gdzie zasłona tworzy cień, nie oburzaj się proszę – kiedy idę na spotkanie z klientami, zwierzaki ZAWSZE kładą się na tych wzornikach tkanin, które są wykonane z naturalnych tkanin. Przetestowałam to wielokrotnie.
Wnętrze bez obecności – to tylko zdjęcie.


10. Po co to wszystko? Bo śniadanie, kolacja to teatr codzienności.
Jadalnia to miejsce rytuału – jak zaczynam, jak kończę dzień, jak zawierzam każdą historię domową.
Zasłony to kostium tej roli, ja mogę (tylko) świetnie doradzić, Ty piszesz tę historię.
Niech dzień nie będzie zwyczajny. Niech zasłony go otwierają i zamykają.

Jeżeli masz jakieś pytania, czy sugestie, może chciałabyś w końcu stworzyć takie miejsce.
Pisz, dzwoń, czekam na Twoją historię.

Do wpisu skorzystałam z cudownych propozycji i zdjęć marki JAB, którą znajdziecie w moim studio. Wiem, nie wszystkie to aranżacja jadalni – ale wybrałam piękne tkaniny, które możecie użyć do tej przestrzeni.

Atelier tekstylne dla wymagających domów – Śląsk / Opole / Małopolska

Be Noble, niezmiennie

Natalia Anna Osmanda

Podobne wpisy